
Romek miał w czasach szkolnych prześladowcę. Był nim Norbert Robert. W „Na sygnale” powróci on do życia ratownika jako pacjent, a potem będzie go przekonywał, że się zmienił i żałuje tego, kim był wcześniej. Zacznie go namawiać na spotkanie.
Półnagi Romek gwiazdą wieczoru panieńskiego w nowym sezonie “Na sygnale” po wakacjach
Romek zgodzi się spotkać z Norbertem w restauracji w kolejnym sezonie „Na sygnale”. Obaj się napiją. Norbert przeprosi Romka. A potem okaże się, że obok nich trwa wieczór panieński. Namawiani do przyłączenia się do zabawy, zgodzą się. Romek zacznie tańczyć i się rozbierać. Wtedy przyszła panna młoda zemdleje i ratownik rzuci się na pomoc. Nie wiedząc, że Norbert ukradkiem go filmuje, jakby tylko czekał na taką okazję!
Na sygnale. Ważny komunikat Alka do fanów! Tę datę muszą zapamiętać
Wiktor będzie musiał zwolnić Romka w „Na sygnale” we wrześniu?
Norbert jednak się nie zmienił i Romek przekona się o tym boleśnie po wakacyjnej przerwie w serialu „Na sygnale”. Człowiek, który zatruł mu życie w dzieciństwie, a teraz nauczyciel (!) opublikuje wideo z tańczącym, półnagim ratownikiem ze stetoskopem na szyi. I tak Romek, niechcący, stanie się gwiazdą sieci i także szefowie bazy w Leśnej Górze go zobaczą. W rezultacie Wiktor (Wojciech Kuliński) nie będzie mieć wyjścia i poprosi go o oficjalne spotkanie i powie Romkowi, w czym rzecz:
- Chodzi o film z twoim udziałem. Trafił już do szefostwa bazy. Miałem przykrą rozmowę w tej sprawie. Dyrekcja twierdzi, że twoje zachowanie nie licuje z zawodem ratownika. Jeśli brałeś za to pieniądze, to jeszcze gorzej.
Romek zaprzeczy i nazwie swój występ „aktem litości”. Stwierdzi też, że prywatnie może robić co chce. To się zgadza, ale bez stetoskopu, jeżeli jest zatrudnionym ratownikiem. Okaże się, że jego przełożeni już zasięgnęli rady prawnika, który zwrócił uwagę na „niegodne działanie” Romka jako pracownika. I na nic zdadzą się jego tłumaczenia, że badał zaręczoną kobietę na jej wieczorze panieńskim, więc spełnił swój obowiązek. Po tym wszystkim będzie się liczył z ukaraniem naganą, ale to co usłyszy, przyspieszy mu puls, bo nawet zawieszenie nie będzie wchodziło w grę. Banach powie: