
Po rozstaniu z Selmą Eren nie potrafi się pozbierać. Smutek i niepokój nie opuszczają go nawet na chwilę. Halil, widząc przyjaciela w takim stanie, postanawia przerwać ciszę i zmusić go do zwierzeń. W końcu Eren ujawnia prawdę — pani Tulay, matka Selmy, nie chce, aby poślubił jej córkę. Uważa, że Eren nie jest godzien być jej zięciem.

Halil nie kryje zdziwienia. Próbuje przekonać Erena, że prawdziwa miłość jest warta każdej walki. „Jeśli ją kochasz, nie pozwól, żeby ci ją odebrali” — mówi z determinacją. Słowa te trafiają do serca Erena, który w końcu przyznaje: „Kocham ją. Bez niej moje życie nie ma sensu”.

Selma, przypadkiem podsłuchując rozmowę, dowiaduje się o wszystkim. Biegnie za Erenem i chwyta go za rękę. Mówi mu wprost, że nie obchodzi ją zdanie matki. Dla niej liczy się tylko to, że Eren ją kocha i jest przy niej. „Szczęście nie zależy od pieniędzy, ale od tego, że ktoś troszczy się o mnie i daje mi poczucie bezpieczeństwa. Tym kimś jesteś ty” — wyznaje ze łzami w oczach.

Wzruszony Eren obiecuje, że już nigdy się nie rozstaną. Oboje przytulają się mocno, gotowi razem stawić czoła wszystkim przeszkodom. W tej chwili liczy się tylko ich miłość — silniejsza niż jakiekolwiek przeciwności.
