
Miłość i nadzieja: FURIA MELIS! Brutalnie ATAKUJE Zeynep przy wszystkich!.Gdy niszczycielska prawda o przeszłości jej ojca wychodzi na jaw, idealny świat Melis rozpada się na kawałki Przekonana, że jej rodzinę prześladuje klątwa, w której matka, a teraz i córka Zeynep, odbierają jej ukochanych mężczyzn, Melis pogrąża się w otchłani bólu i obsesyjnej nienawiści podsycanej dodatkowo strachem o zdrowie nienarodzonego dziecka.W tym samym czasie Zeynep, nieświadoma burzy, która wkrótce nad nią zawiśnie, próbuje zamknąć rozdział bolesnej miłości do Ege U jej boku pojawia się tajemniczy i opiekuńczy Cihan, oferując kruchą nadzieję na nowy początek Los sprawia, że ścieżki obu kobiet krzyżują się w brutalnej, publicznej konfrontacji Napędzana furią Melis atakuje Zeynep, oskarżając ją o zniszczenie jej życia.
W decydującym momencie Cihan staje w obronie Zeynep, stając się jej nieoczekiwanym obrońcą Gdy na scenę wkracza Ege, staje przed niemożliwym wyborem: kim jest jego prawdziwy wróg, a kogo powinien chronić? Uwięziony między obowiązkiem wobec ciężarnej żony a niesłabnącą miłością do Zeynep, musi podjąć decyzję, która na zawsze zniszczy jeden z tych światów Burza dopiero się rozpoczyna.Część 1: Ukryta Burza.Odłamki Prawdy. Sypialnia Melis wciąż zachowywała swoją luksusową elegancję, uporządkowaną w najdrobniejszych szczegółach Popołudniowe słońce wpadało przez duże okno, rzucając złociste smugi na drogi perski dywan Wszystko było na swoim miejscu, ciche i doskonałe. Ale dla Melis ta doskonałość stała się teraz okrutną kpiną Siedziała na skraju łóżka, jej plecy były proste, ale sztywne jak posąg, a puste oczy wpatrywały się w przeciwległą ścianę Otaczająca ją przestrzeń zgęstniała, cisza była tak głęboka, że słyszała wrzask krwi w uszach i dźwięk serca, które w jej piersi rozpadało się na ostre kawałki Prawda. Proste słowo, ale jego siła rażenia była większa niż bomby. Kilka godzin temu jej świat wciąż był konstrukcją, choć kruchą i pełną pęknięć, ale wciąż stojącą
Teraz zawalił się całkowicie, pozostawiając tylko popiół i głęboką otchłań rozpaczy Jej ojciec, Bülent, mężczyzna, którego zawsze szanowała, filar rodziny, miał przeszłość z Gönül, matką Zeynep Imię Gönül rozbrzmiewało w jej głowie jak dzwon żałobny, a obraz tej kobiety natychmiast zbladł, ustępując miejsca twarzy Zeynep W chaotycznym umyśle Melis matka i córka zlały się w jedno. Były jedną istotą, rodem niosącym ziarno zniszczenia “Jej matka. zabrała mi ojca,” wymamrotała Melis, a dźwięk sucho wydobył się z jej gardła “Zniszczyła naszą rodzinę od środka, w przeszłości.”.Ból zdrady ojca szybko połączył się z innym bólem, raną, która zawsze się tliła, krwawiąc każdego dnia jej małżeństwa Ege. Jej mąż.
Mężczyzna, którego kochała wszystkim, co miała, ale którego serce nigdy naprawdę do niej nie należało Ożenił się z nią z obowiązku, z powodu dziecka rosnącego w jej łonie, co było prawdą, którą oboje milcząco rozumieli, ale nigdy nie wypowiadali Teraz, w straszliwym świetle nowo odkrytej prawdy, wszystkie wspomnienia o Ege stały się gorzkie Jego nieobecne spojrzenia, dyskretne westchnienia, gdy myślał, że nie zwraca uwagi, te chwile, gdy wzdrygał się na jej dotyk – to wszystko nie było już zmęczeniem czy presją w pracy Były to dowody na to, że jego dusza była gdzie indziej, u boku kogoś innego. U boku Zeynep “A teraz,” szepnęła z krzywym, gorzkim uśmiechem na ustach, “jej córka zabiera mi męża “.Logika całkowicie zniknęła, ustępując miejsca szalonemu, ale w jej zniszczonym wewnętrznym świecie niezwykle spójnemu oskarżeniu Zeynep nie była tylko rywalką; była ucieleśnieniem rodzinnej klątwy, następczynią niszczycielskiego dzieła swojej matki Matka i córka, dwa pokolenia, ten sam cel: zniszczyć jej rodzinę, zabrać mężczyzn, których kochała Ten zbieg okoliczności był zbyt okrutny, zbyt doskonały, by mógł być przypadkowy To musiał być spisek.Dłoń Melis bezwiednie spoczęła na jej brzuchu, gdzie kształtowało się małe życie To była kiedyś jej jedyna nadzieja, kotwica, która trzymała ją przy Ege, jej ostateczna broń w walce o miłość Ale teraz nawet ta nadzieja została spowita przerażającym cieniem. Słowa lekarza znów zabrzmiały w jej głowie, zimne i obiektywne: “Istnieje ryzyko zespołu Downa” Ryzyko. Niejasne słowo, które zasiało absolutny terror. Dziecko, jedyna rzecz, która, jak myślała, należała w pełni do niej, teraz również stało się kruche, niepewne Nie było już obietnicą przyszłości, ale przerażającym pytaniem bez odpowiedzi. Ból z powodu rozpadającej się rodziny, uraza z powodu wyimaginowanej zdrady męża i skrajny strach o zdrowie dziecka – te trzy toksyczne strumienie emocji połączyły się, tworząc gwałtowną powódź A ta powódź potrzebowała ujścia, celu, który mogłaby zmieść. W umyśle Melis ten cel miał tylko jedno imię: Zeynep To Zeynep była przyczyną wszystkiego. Gdyby jej nie było, Ege mógłby nauczyć się ją kochać Gdyby nie jej matka, jej rodzina nie miałaby tej skazy. Wszystkie nieszczęścia w jej życiu, od przeszłości po teraźniejszość i mglistą przyszłość